Zaczęto nas traktować jak członków rodziny. Pani Thangme przychodziła do nas ze swymi drobnymi i większymi kłopotami, rozmawialiśmy o różnych sprawach, a nasze komplementy na temat jej smaku i pięknego wyglądu sprawiały jej widoczną radość. Jak wszystkie kobiety lubiła ładne stroje i ozdoby i była dumna ze swojej biżuterii. .
Ja również nabrałem tchu, czując niewiarygodną ulgę. Jednak krótkotrwałą. Wilk zrobił dwa niepewne kroki, po czym znów padł na ziemię. Już się nie dławił, lecz czułem emanujący od niego ból.. Czy chodzi tylko o to, że Rob, jak wielu dziewiętnastolatków, nie potrafi się uporać ze śmiercią młodej osoby? Czy w jakiś sposób zdał sobie sprawę z własnej śmiertelności?. - Stań tutaj!. To zwykłe gdybanie, pomyślał Decydent. I tak jest co robić, i tak jest się z czego cieszyć.. Hunt powiódł wzrokiem po zwartym szeregu twarzy wpatrzonych w niego z uwagą.. Druga z kobiet wyszła z konfesjonału. Pojawiła się trzecia. Dwie poprzednie szybko pozbyły się swoich sekretów - przy drzwiach zamkniętych. Klęczały teraz, każda przy innym ołtarzu, zadowolone z dobrze spełnionego obowiązku. Kiedy ostatnia z kobiet wyszła zza zasłony, w kolejce pozostał jedynie Castle. Starszy człowiek przebudził się i wyszedł z kościoła z jedną z kobiet. Przez szczelinę między zasłonami Castle dojrzał długą, białą twarz. Usłyszał, jak ksiądz odchrząknął - listopadowe powietrze było wilgotne. Chcę porozmawiać, pomyślał Castle, więc czemu tego nie zrobię? Księdza obowiązuje tajemnica spowiedzi. Borys powiedział mu: „Przychodź do mnie, kiedy tylko będziesz chciał z kimś porozmawiać. To najmniej niebezpieczne...”, ale Castle był przekonany, że Borys zniknął na zawsze. Rozmowa miała go uleczyć - powoli podszedł do budki, jak strwożony pacjent, który po raz pierwszy odwiedza psychiatrę. Pacjent, który nie znał procedury. Zaciągnął za sobą zasłonę i stał niezdecydowany w ciasnej przestrzeni. Jak zacząć? Któraś z kobiet zostawiła po sobie lekki zapach wody kolońskiej. Stuknęła uchylana okiennica i Castle zobaczył ostry profil postaci przypominającej detektywa z filmu. Postać zakasłała i wymamrotała coś.. Przyglądający się pilnie ganimedom Hunt doszedł do wniosku, że jak na swój stopień rozwoju cywilizacyjnego zachowują się raczej dziwnie, zwłaszcza że do tej pory dali się poznać jako istoty wypowiadające się i postępujące racjonalnie.. .